Wydrukuj to Stronę

Konkurs Moje fotowspomnienie z projektu

Witaj Konkursowiczu!

ZAPOZNAJ SIĘ Z REGULAMINEM: Regulamin konkursu MOJE FOTOWSPOMNIENIE Z PROJEKTU

TERMIN NADSYŁANIA ZDJĘĆ MINĄŁ 20 LISTOPADA 2014r.

Na nasz konkurs napłynęło jedno zgłoszenie i to właśnie ono zostanie nagrodzone!

Serdecznie gratulujemy Angelice Pelplińskiej za udział w programie, konkursie i niesamowite wspomnienia z projektu!

Zapoznajcie się z historią fotowspomnienia!

Projekt, który najlepiej wspominam miał miejsce w Rzeczenicy, to właśnie w tej miejscowości znajdowało się całe centrum dowodzenia. Razem z trzema koleżankami, Natalią, Ewą i Patrycją nocowałyśmy w Rzewnicy, a świetlica, w której bawiłyśmy się z dziećmi znajdowała się w Brzeziu. Codziennie kursowałyśmy po tych trzech miejscowościach przepięknym samochodem, firmowym (zamieszczony jest na zdjęciu) i doświadczałyśmy nowych wrażeń.

Każdej z nas mini ciężarówka, zwana również ogórkiem przypominała bajkę „Scooby Doo”. Był to bardzo specyficzny samochód, w środku znajdowało się wiele rzeczy, ale jednocześnie na brak miejsca nie było można narzekać. We wszystkie te miejsca transportował nas chłopak, który wyglądał jak Kudłaty, również z bajki „Scooby Doo” tym bardziej było zabawnie.

Tym właśnie przepięknie wystylizowanym autem miałyśmy okazję pojechać do lasu, w którym czekała na nas niespodzianka. Juhu, gra w paintball…

Każda z nas była przestraszona, żadna nieodporna na ból. Mimo tego, że ja już kiedyś miałam okazję zabawić się w żołnierza to wcale mniej się nie bałam. Gra, którą już kiedyś przeżyłam skończyła się tym, że weszłam na pole, wystrzelałam wszystkie kulki i zeszłam, z racji tego, że panowie z mojej grupy w brutalny sposób strzelali do dziewczyn. Miałam wielką nadzieję, że zabawa z Ewą, Natalią i Partycją nie skończy się tak jak moja licealna przygoda.

Postanowiłyśmy więc między sobą ustalić reguły gry, a mianowicie wystrzelać wszystkie kulki i zejść z pola tak szybko jak to tylko możliwe by nie skrzywić żadnej z koleżanek. Mimo tego co już kiedyś przeżyłam to nie ja wpadłam na pomysł, żeby tak szybko zakończyć przygodę z karabinem.

To był nasz plan, ale jego realizacja w ogóle, w nawet najmniejszym stopniu nie wypaliła. Gdy dostałyśmy do ręki broń wypełnioną kulkami z kolorową farbą obudził się w nas duch walki i chęć przeżycia czegoś niesamowitego.

Opiekun podzielił nas na dwie drużyny po dwie dziewczyny.Oczywiście przed wejściem na pole bitwy przedstawił nam wszystkie zasady jakimi musi kierować się dobry i zdyscyplinowany strzelec.Główna zasada mówiła,żeby nie strzelać bliżej niż z 5 metrów oraz każdy kto zostanie trafiony ma podnieść rękę i zejść z pola.  Moim kompanem była Natalia. To właśnie razem z nią toczyłam walkę przeciwko Ewie i Patrycji.

Pierwsze 10 minut to czas rozgrzewki. Musiałyśmy poznać pole, rozejrzeć się. Strzelałyśmy do siebie z odległości około 30 metrów. W momencie trafienia w którąś z dziewczyn zasady zmieniały się.

Trafiona została Natalia. Wszystkie zeszłyśmy z pola, dostałyśmy dodatkowe kulki i wróciłyśmy po to by dalej walczyć, walczyć o zdobycie góry z flagą.

Każdej z nas towarzyszyły niesamowite emocje, ja sama czułam przypływ adrenaliny. Nie myślałam o tym by sama strzelać, ale o tym by osłaniać Natalię i nie dostać z kulki od naszych przeciwniczek. Gdy każda z nas była na swoim miejscu gotowa do boju czułam,że nie mogę ze strachu zrobić tego pierwszego kroku na przód. Siedziałam za oponami czekając aż ktoś się pierwszy ruszy i rozpocznie wojnę. Razem z Natalią zerkałyśmy na siebie i nie wiedziałyśmy co mamy robić. Nagle słyszę strzały, no tak, dziewczyny miały już dość ukrywania się i wyszły nam na przeciw. Ale co ja mam teraz robić ? Strzelać czy kryć się i czekać aż mnie dopadną ? Ech, ciężki wybór, ale postanowiłam, że zmienię kryjówkę. Biegłam co sił w nogach by ukryć się w rowie. Pokazuję Natalii znaki gdzie ma się kierować, znaki, które kojarzyłam z filmów, w sumie to nawet sama nie do końca wiedziałam co znaczą. Najważniejsze, że się rozumiałyśmy.

Ewa i Patrycja szły na nas jak burza, dobrze, że stroje moro wtapiały się kolorem w otoczenie bo pewnie już bym była ostrzelona od stóp do głów. Nawet nie wiedziałam kiedy znalazły nie tak blisko nas. Uciekałyśmy z Natalią na lewą stronę boiska by z tamtego właśnie miejsca toczyć boje o zdobycie góry z flagą.

Rozejrzałam się i nie mogłam zlokalizować moich przeciwniczek dlatego zaczęłam strzelać za siebie tak by nikt nie zaskoczył mnie od tyłu. Zobaczyłam podniesioną rękę Ewy i trochę przestraszyłam się,że może moje strzały ją zabolały. Wszystkie zeszłyśmy z boiska po kolejną dodatkową amunicję i dowiedziałyśmy się od Ewy, że uderzenie nie boli, nawet dobrze tego nie czuć.

To zdanie Ewy dało nam dużo siły by zacząć prawdziwą walkę o wygraną. Adrenalina skoczyła do poziomu max, a my byłyśmy gotowe na wszystko. Reszta rywalizacji toczyła się bez ofiar, nikt w nikogo nie strzelił ale wszyscy dążyli do tego by wejść na górę.

Niemal w tym samym momencie Patrycja i ja zorientowałyśmy się,że nie mamy już czym strzelać, podniosłyśmy więc rękę i zeszłyśmy z pola. Opiekun podzielił kulki, które zostały Ewie i Natalii na cztery karabiny dlatego amunicji nie zostało już dużo. Każda z nas miała dosłownie kilka strzałów i pusty zbiorniczek. Weszłyśmy więc na pole wystrzelać ostatnie kulki, adrenalina zaczęła opadać, góra nie została objęta przez żaden z dwóch walczących ze sobą zespołów, ale zabawa była niesamowita.

Dosłownie 40 minut spędzone na polu, z dziewczynami pokazały mi jak bardzo ciężko jest zawalczyć o jakieś pole, miejsce. Wiem, że to może dla niektórych byłaby przesada, ale na prawdę czułyśmy tak niesamowity skok adrenaliny, że był moment, w którym bałyśmy się nawet ruszyć z miejsca.

Ten projekt był niesamowity, poznałam 3 dziewczyny, z którymi spędziłam niezapomniane chwile i z pewnością nauczyłam się wiele. Nasze nocne gry w karty i zabijanie pająków, które wdarły się do naszego pokoju oraz paintball były czasem śmiechów i wyzwań.”

Nagrodzone zdjęcia


SERDECZNIE GRATULUJEMY I ŻYCZYMY WIĘCEJ TAK WSPANIAŁYCH PROJEKTÓW!

Permalink do tego artykułu: http://www.projektor.ukw.edu.pl/?page_id=594

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>